Klienci – anonimowe wypowiedzi:

To trzeba przeżyć aby zrozumieć.

 

Udawałam przed wszystkimi, że wszystko jest w porządku, byłam wesoła i uśmiechnięta, a w środku czułam, że rozsypuję się na kawałki. Wieczorami, jak nikt nie widział, często płakałam sama nie wiedząc czemu. To pomagało przetrwać kolejny miesiąc, ale wiedziałam, że długo tak nie wytrzymam. Dzięki Basi poczułam się dobrze ze sobą i byłam pewniejsza siebie, prawdziwie uśmiechnięta i gotowa sięgać po to co mi się od życia należy. Wiem, że jeszcze długa droga przede mną, ale pierwszy i najważniejszy krok za mną. Daje mi to wiarę w szczęśliwe życie. Dziękuję :)

 

– Mam 75 lat. I teraz, po raz pierwszy w życiu, zrobiłam pierwszy wybór:Kupiłam rower, taki jaki zawsze chciałam mieć.

 

– Gdy ludzie wokół mnie są zagniewani, to teraz wiem, że nie są na mnie źli i teraz wiem, co z tą złością mogę zrobić. Uczę się teraz chętnie i ustąpił mój ból głowy.

 

-Przyszedłem, przemyślałem to, co mnie gnębiło i nagle zobaczyłem, że jest wiosna.

 

-Nasz związek jest teraz pełen ciepła. Jak dobrze, że mój mąż zachęcił mnie….

 

-Chciałem innych uczynić szczęśliwymi. Teraz kiedy sam jestem szczęśliwy, potrafię zrobić to o wiele lepiej.

 

-Nie wierzyłam najpierw, że to tak szybko i łatwo przynosi rezultat. Uwolniłam się od bólu.

 

– Bardzo dziękuję za twoje zabiegi i pomoc. Reinkarnacje i rozmowy z tobą pozwoliły mi dużo zrozumieć i pomogły mi znaleźć dla wielu spraw miejsce w moim życiu. Przez to doznałam spokoju i uczucia swobody. Także, dzięki tobie, stałam sie bogatsza o duchowe doświadczenia i zrozumienie wielu spraw. Spotykanie się z tobą było zawsze bardzo przyjemne. Pomogłaś bardzo także mojej córce Sanne, dzięki temu odnosimy się teraz do siebie z wielką miłością. Rozumiemy się i respektujemy wzajemnie. Poza tym jesteś bardzo miłą, serdeczną i wyrozumiała kobietą i zainspirowałaś mnie do wielu rzeczy.

 

Moim celem było rozumienie moich emocji. Zapragnęłam by zacząć naprawdę żyć, zamiast tylko „próbować przeżyć każdy dzień’’!       Mimochodem wspomiałyśmy o moim reumatyzmie, wtedy to już od przeszło 12 lat leczyłam się i przyjmowałam 3 razy dziennie lekarstwa.       Barbara powiedziała, że jest bardzo możliwe, iż po tej „terapii’’, pozbędę się reumatyzmu. Muszę przyznać, że nie bardzo w to wierzyłam. Jednak po 9 miesiącach miałam już bardzo mało dolegliwości, a pół roku później nie przyjmnowałam więcej lekarstw. Od tego czasu minęło 6 lat i  nie mam żadnych dolegliwości reumatycznych.         Dla mojego lekarza reumatologa była to zagadka i podejrzewał, że stał się „cud”, bo nawet badanie mojej krwi nie wykazało żadnych śladów choroby reumatycznej.